"Cuda i łaski Boże": Urodziłam się na nowo

Urodziłam się na nowo

Kilka lat temu Aleksandra Zalas z Będzina nagle zachorowała. Zaczęło się bardzo niewinnie - od bólu głowy i gardła - typowych objawów grypy lub anginy. Można sobie zatem wyobrazić jej wielkie zdziwienie, przestrach i rozgoryczenie, kiedy nieco później - z minuty na minutę -utraciła zdolność poruszania rękami i nogami - doznała paraliżu całego ciała, zapalenia rdzenia kręgowego i nerwów obwodowych.
- Sparaliżowało mnie całkowicie. Dotknęło to nawet twarzy. Byłam "rośliną", która nie może się poruszać o własnych siłach. Zaczęto przewozić mnie wówczas ze szpitala do szpitala, i już nie widziano dla mnie żadnego ratunku. Lekarze powiedzieli moim rodzicom, że mogę tego nie przeżyć, bo zapalenie dochodziło prawie do móżdżku. A ja przez cały czas byłam świadoma tego co się ze mną dzieje, że jest coraz gorzej - opowiada kobieta.

- Kiedy byłam w kolejnym szpitalu, w moich rękach znalazł się obrazek Świętej Rity - kontynuuje. - Nie pamiętam skąd się u mnie wziął. Podarowała mi go chyba jakaś pacjentka. Zaczęłam się usilnie modlić. Nie znałam wcześniej tej świętej. Wyobrażałam ją sobie jako kobietę, z którą rozmawiam, której opowiadam o swoim dziecku, o swoim życiu.
Pani Aleksandra miała o czym mówić ze świętą - znalazła się bowiem w tragicznej sytuacji. Nie dość, że sama była ciężko chora to zostawiła w domu bez opieki dwuletnią córeczką. Na dodatek opuścił ją mąż. - Wystraszył się, odszedł ode mnie. Zostałam praktycznie sama. Bez środków do życia, bez nadziei na przyszłość - precyzuje.
Potrzebowała pomocy. Prosiła świętą, by modliła się do Boga zamiast niej, wtedy kiedy śpi i kiedy uciekają jej myśli. I wtedy otrzymała pierwszą łaskę - nagle w jej życiu pojawiło się wielu ludzi, którzy zaoferowali pomoc. Modlitwa nie trafiła w próżnię.

- Pewnego dnia w czasie choroby przyszedł do mnie psycholog - opowiada dalej pani Aleksandra. - Moje życie zostało uratowane, ale zaczęto przygotowywać mnie psychicznie do zaakceptowania faktu, że nigdy nie będę w stanie normalnie funkcjonować, że już zawsze będę sparaliżowana, a cudem będzie jeżeli w ogóle siądę na wózek inwalidzki.

- Mimo, że początkowo nie dawano mi na to żadnych szans, po jakimś czasie ciągłych rozmów ze Świętą, a potem solidnej modlitwy swoimi słowami - bo nie znałam żadnej modlitwy do św. Rity - paraliż zaczął ustępować. Lekarze dziwili się i mówili, że to cud. Zatrzymało się jednak zapalenie rdzenia. Po trzech tygodniach zaczęłam ruszać palcami u stóp. Nabrałam wtedy nadziei i zaczęłam modlić się jeszcze mocniej.

Wychodzenie z choroby zajęło jej pół roku. Po powrocie do domu poruszała się z balkonikiem - przechodziła rehabilitację i uczyła się chodzić.
- Dzisiaj już normalnie funkcjonuję, jestem całkowicie sprawna, nie ma najmniejszego śladu po tej chorobie. To jest wręcz nie do uwierzenia, że mogłam być kiedyś tak bardzo sparaliżowana - całkowicie niewładna. Wierzę, że to św. Rita mi pomogła.
Pani Aleksandra była w Nowym Sączu podziękować św. Ricie za otrzymaną łaskę. Pojechała tam z panią, która za jej namową, dzięki modlitwie do św. Rity, również została wysłuchana.
Modlitwę do św. Rity poleca dziś wielu osobom. - Wielu osobom pomaga. Wypracowałam sobie nawet swoją własną metodę kontaktowania się ze Świętą - zapisuję na karteczkach życzenia do niej. Powierzyłam św. Ricie w opiekę moje dzieci i jestem o nie spokojna. W sytuacjach problemowych zawsze się do niej uciekam. Dzięki niej urodziłam się na nowo - stwierdza uzdrowiona kobieta.
"Święta Rito, Kocham Cię i dziękuję. Dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiłaś i za tych wspaniałych ludzi, których postawiłaś na mojej drodze i wciąż stawiasz. Dziękuję..." - napisała w świadectwie przesłanym do kościoła w Nowym Sączu.

Małgorzata Pabis, hb

11 komentarzy:

  1. Anonimowy1.7.12

    Proszę o pilny kontakt z P. Małgorzatą Pabis letter-karen@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy8.11.12

    KOCHANA SWIETA RITO PROSZĘ O ZDROWIE DLA MOJEJ KOCHANEJ MAMY ORAZ NATALI

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy11.3.13

    Swieta Rito pomöz mi, w znalezieniu Mieszkania, ja wiem ze Ty mi nie odmöwisz Pomocy i wyprosisz u Pana Boga porzebne mi Laski.
    Kocham Cie
    Ufam Ci
    Dzieku Ci skladam

    OdpowiedzUsuń
  4. Święta Rito proszę daj mi i mojemu mężowi dar dziecka.Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Święta Rito proszę daj mi i mojemu mężowi dar dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy10.5.13

    Św.Rito proszę nawróc moje dzieci,uproś dla nich łaskę wiary a dla syna uproś uleczenie z narkomanii,proszę pomóż moim dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy14.5.13

    swyeto rito spraw aby edek wyzdrowial proszeo prace

    OdpowiedzUsuń
  8. Święta Rito prosze o łaskę uwolnienia od zła i przekleństw dla mojej rodziny córki i dla mnie .prosze aby w naszych mieszkaniach była pokój Boży i dopisywało nam zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy25.11.13

    św. Rito, błagam pokornie weź moje wszystkie sprawy w swoje ręce, uproś mi łaski u Pana Boga, jeśli taka jest Jego wola... Zabierz ode mnie to wszystko co mnie zniewala, zabierz ten niepokój, zabierz te lęki, pozwól mi cieszyć się każdym dniem, spraw by sakrament małżeństwa w który bardzo chciałabym wstąpić doszedł do skutku, zawierzam Ci całą siebie, swoją ciążę by wszystko przebiegało dobrze i swojego chłopaka. Poprowadź Nas! Błagam św. Rito. Wierze, że możesz to uczynić jeśli ja na to zasługuję ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy12.5.14

    Św. Rito proszę módl sie w szczególnośći o zdrowie mojej mamy i zdrowie mojej rodziny.
    Św.Rito ufam tobie .

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy1.7.14

    Sw Rito moja oredowiczko u Boga prosze wyjednaj mi laski nawrocenia zerwania z nalogami picia i palenia oraz posplacania dlugow .Ciebie Pan Bog wyslucha ja nie jestem godna prosic Stworce o laski

    Aska

    OdpowiedzUsuń