Łaska dobrego męża

Moja przygoda ze św. Ritą rozpoczęła się jedenaście lat temu. Nie miałam pracy i trudna sytuacja życiowa zmusiła mnie, by zanieść moje prośby do tronu Bożego i świętych. Szybko okazało się, że obok św. Ojca Pio, którego ulubioną świętą była św. Rita, to właśnie Ona stała się również moją ulubioną orędowniczką. W lipcu 2006 roku, kiedy podjęłam decyzję o pielgrzymce do Częstochowy, prosiłam Matkę Bożą o pracę, a św. Ritę, bym mogła stanąć na włoskiej ziemi.

Parę dni po powrocie otrzymałam telefon od kuzynki, że jest praca w Cascii, gdzie żyła św. Rita. Moja decyzja była natychmiastowa: jadę. Nawet nie pomyślałam, że nie znam włoskiego. Po przyjeździe do Cascii okazało się, że chora Daniela, którą się opiekowałam w ogóle nie mówiła. Święta Rita zadbała o to, abym poznała wszystkie miejsca z Nią związane, zarówno w Cascii, jak i w Roccaporenie. Prawie codziennie przez cztery miesiące wbiegałam na górę na Eucharystię.

Jednak plan Boży w moim życiu objawił się dopiero sześć lat później, kiedy w Lublinie, przy archikatedrze, założyłam Grupę św. Rity. Opiekunem grupy został ks. Adam Lewandowski, miejscowy proboszcz. Spotykamy się w każdą pierwszą sobotę miesiąca na modlitwie, katechezie ks. Adama, różańcu i przybliżeniu pięknej postaci św. Rity. wiele razy byłam u św. Rity w Cascii, zarówno z pielgrzymkami, jak i indiwydualnie.

Nasza grupa doznaje ogromu łask za pośrednictwem św. Rity. Dzięki naszej wspólnotowej modlitwie kilka osób doświadczyło spektakularnych łask. Na przykład Kasia, która jechała z Grupą św. Rity wraz z mamą do Cascii oraz na kanonizację Jana Pawła II. Obydwie modliły się o męża dla niej według woli Bożej. Zaraz po powrocie - 1 maja 2014 roku - Kasia poznała Marcina i szybko stało się jasne, że będzie to jej przyszły mąż. Pobrali się rok później. Obecnie Kasia jest w stanie błogosławionym. Wszyscy z naszej grupy czujemy obecność św. Rity w naszych domach i w Lublinie.
Barbara

za: Cuda świętej Rity. Świadectwa i modlitwy, Wydawnictwo WAM, Kraków 2017.