Ośrodki kultu św. Rity - Włosań

1/ Włosań

Jadwiga Loster św. Ritę poznała u krakowskich augustianów. I jak słynny Tewje Mleczarz ze „Skrzypka na dachu” z Bogiem, tak i ona nie tyle modliła się, ile lubiła rozmawiać ze św. Ritą, a nawet mieć z nią pewne ... układy. Ale i zobowiązania. Wybrała się na zakonną pielgrzymkę do Cascii. Już po tym, gdy prosiła o zdrowie dla poważnie chorego męża. – I wierzę, że mnie wysłuchała – wspomina. Wtedy po raz pierwszy pomyślała, że w podkrakowskiej Włosani, w której zamieszkała, nie nazwana ulica, przy której stoi jej dom, mogłaby nosić imię świętej, a jej rodzina powinna wystawić świętej kapliczkę. Podczas tej pielgrzymki wydarzył się wypadek. Autokar gwałtownie zahamował, szyba, o którą tyłem głowy z całą mocą uderzyła, rozprysła się na kawałki, ale Jadwiga Loster nie wypadła. Gdyby tak się stało... Pomyślała: Widocznie św. Rita ma wobec mnie jakieś zamiary.

Potem przyszła choroba córki. – I znów zostałam wysłuchana. – Jerzy, to my jej zbudujemy tę kapliczkę – powiedziała do męża. Proboszcz włosańskiej parafii ks. Eugeniusz Wątorski najpierw bardzo się zdziwił, bo to nie jest święta znana w Polsce, ale nowa patronka w parafii, dlaczego nie? – Będzie orędować za parafianami. I stało się. 7 maja 2006 r. wszystko było jeszcze w gruzach i rozsypce, a za dwa tygodnie miało się odbyć uroczyste poświęcenie. Syn powiedział: - Mamo, masz zobowiązanie. Odparła: - Dla św. Rity nic nie jest niemożliwe. Przydrożna kaplica, jak chciał architekt, wiejska, zaciszna, pod dębem, z figurką św. Rity, dokładną, pomniejszoną kopią z brązu figury z krakowskiego kościoła św. Katarzyny, stoi. I przyciąga nie tylko mieszkańców Włosani, ale całej gminy, a ostatnio nawet dalszych miejscowości. A fundatorka wspomina: - Wkrótce pojechaliśmy jeszcze raz do Cascii, tym razem z pielgrzymką całej gminy. Wcześniej ksiądz proboszcz wystosował pismo do sióstr opiekujących się sanktuarium o przekazanie relikwii świętej. I na miejscu otrzymaliśmy je. Aż trzy. Jedne są we włosańskim kościele, pozostałe trafiły do kaplic dwu krakowskich szpitali.


W: Pielgrzymi świętej Rity, Wydawnictwo Polskiej Prowincji Zakonu św. Augustyna, Kraków 2011.



2/ Ulica św. Rity

Dr nauk med. Antonina Loster, fundatorka kapliczki św. Rity we Włosani, gm. Mogilany, inicjatorka kultu w tamtejszej parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski

Ze św. Ritą zetknęłam się po raz pierwszy, gdy mój mąż pracował jako dyrektor Zarządu Inwestycji Akademii Medycznej w Krakowie (dziś Collegium Medicum UJ). Pomagał przy budowie kliniki pulmonologii przy ul. Skawińskiej. W szpitalu powstała kaplica, nad którą opiekę sprawowali augustianie. We wspomnienie św. Rity, 22 maja, zapraszali na Mszę s1). dobrodziejów i darczyńców. Poznałam tam Zosię Stypułową z „Tygodnika Rodzin Katolickich Źródło” i się zaprzyjaźniłyśmy. A ona „na co dzień” nie rozstawała się ze św. Ritą (tak jak ja teraz).

Jakiś czas potem mój mąż zachorował. Stan był dramatyczny, lekarze podejrzewali wylew. Okazało się, że było to obkurczenie naczyń mózgowych, które spowodowało porażenie lewej strony ciała. Zrozpaczona, rozryczana pobiegłam do Zosi i zamówiłyśmy Mszę św. w intencji męża za wstawiennictwem św. Rity. Wyszedł ze szpitala za tydzień, zdrowy. Poszły modły dziękczynne.

Z Zosią i jej znajomymi pojechałam na pielgrzymkę do Cascii. Wyjeżdżaliśmy właśnie z postoju w Sienie. Zosia, dobra dusza, robiła dla wszystkich śniadanie. Wstałam, żeby jej pomóc, gdy nagle kierowca zahamował. Na górnym piętrze autobusu nie było barierek i całym ciałem, z ogromną siłą, poleciałam na przednią szybę. Rozprysła się w drobny mak, ale ja, zamiast wypaść z nią na zewnątrz, upadła do środka. Podobno wyglądało to tragicznie. Uderzenie zamortyzowała maskotka wisząca na szybie, dzięki niej nie doznałam urazu czaszki. Z wypadku wyszłam bez szwanku. Jak się podniosłam, pomyślałam: „Widocznie św. Rita ma wobec mnie jakieś zamiary, skoro nic mi nie jest”.

Chodziłam na nabożeństwa ku czci św. Rity w Krakowie, ale nie wiedziałam, jak bardzo będę jej potrzebować. Dwadzieścia laty temu bywała tam garstka ludzi. Doświadczyliśmy wielkiej łaski, gdy ktoś z najbliższych członków naszej rodziny zapadł na ciężką chorobę, na którą nie ma lekarstwa. Nie chcę wchodzić w szczegóły, to sprawy rodzinne, ale uważamy – także ja, jako lekarz – że uzdrowienie  po dwóch latach jest wymodlonym cudem. Nie było żadnej kuracji lekowej (chora nie mogła przyjmować leków zaleconych przez specjalistów, przyp. red.).

Pomyślałam, że wybuduję Ricie kapliczkę. Ale najpierw zrobiono we Włosani inwentaryzację wsi. Ulice miały otrzymać nazwy. Zaproponowałam, żeby jedna z nich nosiła imię św. Rity. Z pamiętnego wyjazdu do Cascii przywiozłam mnóstwo dewocjonaliów i rozdawałam je mieszkańcom. Dzięki temu nie miałam problemu ze zdobyciem podpisów pod wnioskiem. Mamy więc teraz we Włosani ul. św. Rity, przy której stoi kapliczka. Na figurę złożyło się wiele osób. Jest to odlana z brązu kopia figury św. Rity z kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie. Wyrzeźbił ją dr hab. Mieszko Tylka, a dłonie, które podtrzymują figurę – jego brat Daniel. Autorem projektu kapliczki jest architekt Zdzisław Banaś, kolega męża. To fundacja dziękczynna od rodziny Losterów.

Następnym razem pojechałam do Cascii już z mieszkańcami Włosani i tutejszym proboszczem. Przywieźliśmy trzy relikwie. Jedna dałam do kaplicy, która mieści się w Klinice Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Collegium Medicum UJ przy ul. Kopernika w Krakowie (gdzie przepracowałam trzydzieści pięć lat), drugie – do kaplicy znajdującej się na oddziale ginekologiczno-położniczym w szpitalu przy ul. Siemiradzkiego. Trzecie trafiły do Włosani, do kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski.

Nie umiem się do św. Rity modlić. Po prostu z nią rozmawiam. Jest takim moim Aniołem Stróżem, trzyma nade mną spadochron. Ale to nie jest tak, że pstryk – przekręci się kontakt i mamy światło. Cuda i łaski św. Rity. Zawsze trzeba pamiętać, że nasze prośby muszą być zgodne z wolą Boża.


W: Małgorzata Bilska, Kochaj i walcz. Święta Rita, patronka spraw trudnych i beznadziejnych, Wydawnictwo WAM, Kraków 2013.

Kontakt:

Parafia MB Królowej Polski
ul. św. Józefa 6, Włosań
32- 031 Mogilany


tel. (12) 277 22 02

www.parafia-wlosan.pl








 

1 komentarz:

  1. Anonimowy21.11.15

    Święta Rito wstawiając się za moim synem Mateuszem który przyszedł na świat 22 lata temu wyrażam wdzięczność dr Loster proszę dla niego o łaskę nawrócenia

    OdpowiedzUsuń